ważne daty
2009-05-10

DOBRANOCNY OGRÓD-moja ulubiona bajka !


2009-05-09




2009-02-03

Aktualnie mam 12 ząbków.


2009-01-24

Skończyłem 1,5 roczku.


2008-07-24

Mam już roczek!


więcej »
powiedzonka
2009-05-09


MusicPlaylist
MySpace Music Playlist at MixPod.com




2009-04-15

Free Butterfly MySpace Cursors at www.totallyfreecursors.com



2008-06-01

maaaammma... daaadaa... taaataaa... daaajj... bullllaaa... didi... dede... beee... ne ne ne - to znaczy kategoryczne


więcej »

Wiadro zimnej wody dla ochłody !
(2009-07-03)

* * *

I nadal upały !

Wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli piękne wakacje ! Anglia taka słoneczna, że nie ma potrzeby wybywać na jakieś tam Kanary ! Ze mną to różnie bywa, w jeden dzień to tylko basen mi w głowie, na drugi nawet nosa na garden nie chce wychylić !

W baseniku bawię się czym popadnie, mama zapodała mi trochę zabawek z piaskownicy. Sprzęcik widoczny na powyższej foteczce jest superową zabawką, bo wlewa się tam wodę, a ona powoduje, że ta żółtawa część się kręci ! Ale fajowo, mówię Wam !

Ale i tak nic nie przebije mojego czerwonego wiaderka ! Z nim to jest zabawa ! Na pierwszy rzut oka wydaje się zbyt duże, dla takiego maluszka jak ja ... ale pozory mylą ! No nie powiem, że nabranie wody tym wielkim wiadrem było sprawą łatwą, ale dla chcącego nic trudnego !

Najpierw musiałem się nachylić nad basenikiem, jednocześnie uważać, żeby nie wpaść głową do basenu ... opanowałem tą czynność perfekcyjnie. Następnie zanurzyć wiaderko w wodzie. Niezbyt to było łatwe, bo tatko to mi tej wody żałuje i nieźle się napociłem, żeby cokolwiek znalazło się w wiaderku.

Wyciągniecie wiaderka to też nie lada wyzwanie, trza mieć do tego dużo siły ... tak na marginesie, to dobrze zrobiłem, że jednak zjadłem te śniadanko ! A jak śniadanko zjedzone to i siła jest ! Poradziłem sobie z tym ciężarem, mimo że wielkich mułów nie posiadam.

No nareszcie wiaderko z wodą wyciągnięte ! Ufff trochę się spociłem, ale warto było ! Teraz nadszedł czas na coś przyjemnego ... a mianowicie wylewanie całej zawartości na własny brzuszek ! Ale extra !

Na takie upały najlepsze jest wiadro zimnej wody dla ochłody ! A jakże ! Postanowiłem wylać wodę sobie na głowę ! Basen mam bez fontann, prysznica i innych bajerów, więc trza se radzić samemu jak tylko się da ! Oczywiście polecam, ja miałem z tej zabawy niezłą frajdę !

To by było na tyle, nie wiem kiedy znów coś skrobnę, bo po pierwsze jestem bardzo zajęty, bo wczoraj babcia do mnie przyjechała, a po drugie to czekamy na narodziny braciszka... a to może nastąpić w każdej chwili. Także do następnego razu kochani ...







Komentarze (0):
napisz komentarz

Koniec ery pampersowej ???
(2009-07-01)

* * *

Ufff jak gorąco !!!

Duszno, parno, normalnie nie ma czym oddychać ... Latam w samym papersiaku a i tak jestem cały mokruteńki ! Powiem Wam szczerze, że nawet nie mam ochoty wychodzić na podwórko, wole siedzieć w domku, bo tam jest dużo chłodniej i wiatraki chodzą cały czas... Drzwi na ogród są cały czas otwarte, jak mam ochotę, to se wychodzę ... ale, jak już wspomniałem, prawie w ogóle z tej możliwości nie korzystam ...

Mamie już jest strasznie ciężko ... a na dodatek ta pogoda robi swoje ... zostały jej ostatnie klapki-japonki, w które wkłada stopę ... tak, tak, tak ... takie ma spuchnięte nogi, że aż mnie to zaciekawiło i chodzę ciągle się im przypatruje... Mamcia się śmieje, że jak tak dalej pójdzie, to będzie musiała na boso chodzić.

Tak poza tym, to muszę się pochwalić, że moja babcia we czwartek będzie u mnie ! Już nie mogę się doczekać ... wiem jedno na pewno ją wyciągnę na plac zabaw, bo mama to nie ma już na to siły... Ostatnio babcia była u mnie na Święta Bożego Narodzenia ... od tamtego czasu dużo urosłem, zmężniałem, nie wspominając już o moich nowych umiejętnościach ...

Jestem troszkę grzeczniejszy, choć miewam niespodziewane napady ... na przykład przychodzę i tulę się do mamusi a nagle ... zaczynam ją szczypać, albo gryźć, albo bić gdzie popadnie. Dostałem już za takie zachowanie odpowiednią reprymendę, ale średnio pomogła ... Mama ma nadzieje, że nie będę się tak zachowywał w stosunku do braciszka ... w sumie to czas pokaże ... Jak na razie widok małego bobaska mnie zachwyca, cieszę się i podskakuje z radości ... ale to jest dzieciątko ze szklanego ekranu, a jak będzie w realu ? Tego i ja nie jestem w stanie przewidzieć...


A na koniec noteczki mam dla Was pewną informację !!!

Chyba małymi krokami zbliża się koniec ery pampersowej ! Zaczyna mi ta pielucha przeszkadzać i to na maksa, co sekundę ją ściągam, zwijam ... kurcze, tylko coś mi to całe zwijanie nie wychodzi tak jak mamie, ale mniejsza z tym ... i lecę wyrzucić do kosza. Bez znaczenia jest to, czy jest ona sucha, czy mokra !

Tylko jest malutki problem ... nie mam pamperka, to powinienem swoje potrzeby załatwiać na nocniczku ... no niby tak ! A ja mam innym sposób, uciekam w kąt, najlepiej jakiś w salonie i tak po cichutku robię siii ... W kuchni  i w jadalni mi nie pasi, bo tam są panele na podłodze i te moje siuśki pryskają wszędzie ... nie ma to jak dywan ! Po wszystkim biegnę po mamę ... pokazuje paluszkiem plamę na dywanie i mówię : ołłł dija !!!







Komentarze (12):
napisz komentarz

Mój słowniczek.
(2009-06-26)

* * *

"Przeciwieństwem mówienia nie jest słuchanie, przeciwieństwem mówienia jest czekanie."

Tak kochani dzisiejszą notkę rozpoczynam tym o to cytatem, z racji tego, że trza by było coś wspomnieć o mojej mowie ... Jak wiadomo za niecały miesiąc będę miał 2 latka ... owszem gaduła jest ze mnie nieziemska, ale nadal mówię w swoim języku ... rodzice jeszcze czekają na na te słowa z prawdziwego zdarzenia !

A o to mój osobisty słowniczek polszczyzny, z angielszczyzną dano mi na razie spokój...

mama - mama

tata - tata

pa - piłka, bądź balon

pa pa - to na do widzenia

bam - jak upadnę

beee - np. jak mam brudne rączki

aaam - jak jestem głodny

baba - babcia

didi - tak mówię na siebie

tak - tak

o nie - nie

edi - daj

co to - co to

nie ma - nie ma

mniam - jak coś mi smakuje

ołłł dija - jak coś mi się nie uda, albo jak coś nabroję !

Mimo że mój słowniczek nie zawiera zbyt wiele poprawnych i zrozumiałych dla otoczenia słów, to ja i bez tego całego mówienia nieźle sobie radzę. Wszystko rozumiem co do mnie mówią ... choć przyznam Wam się szczerze, że czasami udaje, że nie rozumiem ... na przykład jak mama karze mi posprzątać, albo jak mówi, że czegoś "nie wolno".

Ostatnio chciałem wodę do picia, no więc poszedłem do mamy i nawijam po swojemu, a mama nie kuma o co mi biega. Więc postanowiłem pokazać paluszkiem, niestety tak skierowałem owego palca, że mama myślała, że chce orzeszki, które były schowane w szafce ! Powiedziała, że "nie ma", że "się skończyły" i po rozmowie ! Wkurzyłem się ... pobiegłem po swój kubeczek-niekapek i dałem go mamuśce !

Ołłł dija no nareszcie załapała o co mi biega !








Komentarze (18):
napisz komentarz
archiwum
Farmerska opowieść...
(2009-06-24)

* * * Dziś będzie historia pewnej wycieczki ... bardzo udanej wycieczki ... wspaniałej wycieczki...

więcej »
mój blog odwiedziło 20690 osób