ważne daty
2008-07-24

Mam już roczek!


2008-06-01

Mój 1 Dzień Dziecka.


2008-03-23

Przyjęcie chrztu świętego.


2008-01-25

1 raz lecialem samolotem-mialem wtedy 6 m-cy.


2007-12-24

Pierwsze Święta Bożego Narodzenia...


więcej »
powiedzonka
2008-06-01

maaaammma... daaadaa... taaataaa... daaajj... bullllaaa... didi... dede... beee... ne ne ne - to znaczy kategoryczne NIE!!!


więcej »

W transie grzeczności.
(2008-11-21)

* * *

I znów byłem grzeczny, wszystko wskazuje na to, że tym razem wpadłem w trans bycia grzecznym synusiem. Mamie się to bardzo podoba ...

Co ja mówię !

Jest zachwycona moją diametralną odmianą !

     

    

     

Wczoraj nic szczególnego się nie wydarzyło, siedziałem w domku, nawet ładnie zjadałem posiłki, sam się sobą zająłem, w międzyczasie zerkałem na tiviaka.     

     

W pewnym momencie dostałem totalnej głupawki, uciekałem, a mama mnie goniła, a ja chichrałem się jak szalony !!!

I tak ... z kanapy na drugą kanapę !

Z kanapy do kuchni !

I tak w kółko !

Ale miałem ubaw !!!

A potem padłem na kanapie i nie miałem siły się ruszyć, tak się wybawiłem.

     

   

     

Jak już wspominałem w sobotę idę na roczek do mojej koleżanki Izy. Więc muszę się wybrać na zakupy, żeby znaleźć jakiś fajowski prezencik dla małej solenizantki.     

     

Ja, to w tym roku trochę tych roczków zaliczyłem :

 najpierw był mój, miało to miejsce w lipcu,

 potem w sierpniu byłem u Wiktorka,

 w październiku urodziny miała Amira

 a teraz w listopadzie świętować będzie Iza.

Kurcze w miesiąc w miesiąc chodziłem na roczki, tylko we wrześniu nie było żadnej imprezki.

     

     

     

Jeśli chodzi o moje plamy atramentowe na ciuszkach, to gdzie nie gdzie odplamiacz zadziałał, może przy następnych praniach plamy zejdą całkowicie.     

     

Nie wiem kto wymyślił kubki-niekapki, dla mnie to beznadzieja jednym słowem. Mama już się poddała, powiedziała, że nie ma sił, żeby mnie do niego namawiać, może za jakiś czas sam się do nich przekonam ...

     

    

     

Na dzień dzisiejszy nadal pije z butli i jestem z tego powodu bardzo zadowolony, tylko rodzice mniej.

To tyle na dziś ...

     

UDANEGO POCZĄTKU WEEKENDU ŻYCZĘ !!!

     

     







Komentarze (13):
napisz komentarz

Nareszcie grzeczny !!!
(2008-11-20)

* * *

Środowa pogoda była nie najgorsza, w sam raz na wyjście na podwórko. No i wyszliśmy, ale bez wózka. Mama stwierdziła, że jak już tak ładnie chodzę w domku, to na plac zabaw dojdę na własnych nóziach.

No to niestety, zawiodłem mamę !!!

Owszem przeszedłem spory kawałek, a potem uczepiłem się mamusinych gaci i wyciągnąłem rączki do góry, co miało oznaczać : NIE CHCE MI SIĘ PRZEBIERAĆ NOGAMI !

Na początku mama zignorowała moją prośbę, miała nadzieje, że zaraz się rozmyślę.

Niestety zacząłem beczeć i skończyło się na tym, że mama musiała mnie nosić na rękach, huśtawka do tego była zajęta, więc wróciliśmy do domku.

Mama tak się zastanawia o co  mi chodzi z tym chodzeniem ???

Bo w domku śmigam ładnie, w sklepach również, a na chodniku nie chce za bardzo sam iść. Może to o inny rodzaj podłoża chodzi ???

Mama już sama nie wie ... no zobaczymy co z tym będzie dalej ...

A co najważniejsze od nie pamiętnych czasów cały wczorajszy dzionek byłem GRZECZNY !!!

Wiem, że pewnie mi nie wierzycie, ale powaga, nawet żadnego numeru nie wywinąłem.

Musiałem trochę odpocząć ... a tak na prawdę, to chwilowo skończyły mi się pomysły na brojenie !

Mamcia się bardzo z tego powodu ucieszyła, bo od kilku dni źle się czuje ...

Jeszcze chciałem powiedzieć, że mamusia była wczoraj bardzo smutna, a jak mamusia jest smutna to i ja jestem smutny ...

Chodzi o to, że doszło do przykrego zajścia, jedna z mam prowadząca tu również blogaska, skopiowała coś z mojej notki, co od początku do końca wykonała moja mamusia. Na szczęście sprawą zajął się nasz Administrator Portalu i już po problemie.

Mamy tylko nadzieje, że więcej to się nie zdarzy ani mnie, ani nikomu innemu !!!

Powinniśmy szanować czyjąś pracę i włożony trud oraz czyjeś pomysły.

To by było na tyle. Przepraszam za ten niezbyt miły koniec notki, ale stwierdziliśmy z mamą, że powinniście wiedzieć, co nas spotkało ...







Komentarze (26):
napisz komentarz

Latająca miseczka !
(2008-11-19)

* * *

 

Mamcia kupiła mi nowe jogurciki, tak dla urozmaicenia, żebym nie jadł w kółko tego samego. W zeszłym tygodniu zajadałem się ryżowymi deserkami z owocami.

W tym tygodniu czekają mnie takie przysmaki :

1. DANONE SHAPE - smak malinowy i truskawkowy.

Oczywiście najpierw mama musi posprawdzać, czy dany deserek nadaje się dla mnie ... czy ma dużą ilość witaminek i wapnia, dla mocnych kości ... i dopiero wrzuca do koszyka ...

 

Malinkę jadłem w poniedziałek i nawet ujdzie, ale żebym się jakoś nadzwyczajnie zachwycił jej smakiem to nie.

2. NESTLE MUNCH BUNCH - smak truskawkowo-waniliowy.

I to jest strzał w dziesiątkę !!!

Tak ładnie i szybko buzie otwierałem, że mama nie nadążała mi wkładać kolejnej łyżeczki !

Pychota mówię Wam ... jest delikatny i rozpływa się w ustach !

A teraz czas na atrakcje zeszłego, czyli wtorkowego dnia !!!

Jak za pewne większość z Was się domyśla znów byłem niegrzeczny ... znów wywinąłem mamie numer ... znów mama dostała białej gorączki ... znów ryczałem i ryczałem !!!

A to jedyny uchwycony moment kiedy byłem grzeczny i słodziutki jak aniołeczek. Nie broiłem tylko dlatego, że tuliłem mojego Kermita Żabę i oglądałem bloczek reklamowy na Polsacie.

Tym razem nic nie wrzuciłem do automatu, ale za to odstawiłem niezły cyrk przy jedzeniu.

Ja zazwyczaj dość ładnie, oczywiście jak na moje możliwości, jem przy bloczkach reklamowych, problem jest wtedy gdy na żadnym kanale nie ma reklamy.

 Czasami pomagają zabawki i wszystkie sprzęty gospodarstwa domowego ... ale nie zawsze ... No i tak było wczoraj !!! Reklam nie było i ja wpadłem w szał !

Machałem rękami, odpychałem łyżeczkę, kopałem mamę nogami ... i skończyło się tak, że strąciłem mojej karmicielce miskę z ręki i cała moja zupa wylądowała na podłodze i na mamy spodniach !

Upppsss, chyba przegiąłem z tym !!!

Dostałem kare i musiałem siedzieć w kojcu. Do tego wszystkiego nie dostałem picia w butelce tylko w tym głupim kubko kapku, czy niekapku, mniejsza o nazwę, grunt, że go nie lubię i nie chce z niego pić !

Problem się zaczął, gdy już mi się na prawdę bardzo chciało pić, zresztą ja to bardzo dużo pije za dnia, nawet i 2 litry potrafię wypić w ciągu doby, niezłe mam pragnienie, nie?

Mama mówi, że lepiej by było, żebym taki apatycik miał, a nie pragnienie !

Nie piłem ... nie piłem ... ale za to ile wlezie wyłem !!!

Strasznie płakałem za moją butelką, a niekapka nawet do ust nie chciałem przyłożyć, ani jednego ani drugiego.

Mama wzięła mnie na przetrzymanie, myślała, że w końcu się napije.

Smutno jej było, bo ja tak strasznie płakałem ... dość długo wytrzymała ... ale w końcu wymiękła i przelała mi picie do butelki.

1 : 0 dla mnie !

Jupi !

Przecież mówiłem, że będę ostro walczył, a ja nie puszczam słów na wiatr !

Mama to już się modli, żebym choć dziś dał jej chwile wytchnienia, mówi, że ja chyba w jakiś trans brojenia wpadłem, a co najgorsze, to bardzo mi się to spodobało, tylko mamuśce mniej ... nie wiedzieć czemu ?







Komentarze (31):
napisz komentarz
archiwum
Atramentowe ciuszki !
(2008-11-18)

* * * I kolejny tydzień rozpoczął się deszczowo, nie powiem, żebym był z tego powodu uradowany, wręcz przeciwnie jestem wkurzony !!! Bo il...

więcej »
mój blog odwiedziło 9609 osób